Wolimy “muszę”, bo wtedy uwalniamy się od odpowiedzialności. Jakaś siła
wyższa, ważne sprawy, przecież nie ja.
Uczono mnie, że “muszę” jest negatywne, a “chcę” pozytywne. Nie
rozumiem tego tak do końca.
Dla mnie “chcę” ma siłę i dużą energię. “Muszę” jest pasywne,
zniewalające, otępiające.
Spróbuj powiedzieć “Chcę mieć wspaniałe życie” zamiast “Muszę mieć wspaniałe
życie”. Czuć różnicę, prawda?